Pozycje katalogowe i niekatalogowe — skąd bierze się pozycja w kosztorysie?
Kiedy patrzymy na pozycję kosztorysową, możemy analizować ją na różne sposoby. W poprzednich lekcjach pojawił się już podział według metody liczenia — na metodę uproszczoną i szczegółową. Tutaj dochodzi drugi, bardzo ważny podział: według źródła pochodzenia pozycji.
To rozróżnienie odpowiada na inne pytanie niż wcześniej. Nie pytamy już:
jak liczymy tę pozycję?
ale raczej:
skąd tę pozycję bierzemy?
I właśnie z tego punktu widzenia pozycje kosztorysowe można podzielić na:
- pozycje katalogowe,
- pozycje niekatalogowe, czyli inaczej kalkulacje własne.
To bardzo ważne, bo w praktyce kosztorysant nie tylko liczy, ale też nieustannie decyduje, czy skorzystać z gotowej podstawy katalogowej, czy zbudować pozycję samodzielnie.
Dwa różne pytania, dwa różne podziały
Warto od razu uporządkować jedną rzecz: podział na pozycje katalogowe i niekatalogowe nie zastępuje podziału na kalkulację uproszczoną i szczegółową.
To są dwa osobne porządki.
Pierwszy mówi o źródle pochodzenia pozycji. Drugi mówi o sposobie jej liczenia.
Dlatego jedna pozycja może być na przykład:
- katalogowa i szczegółowa,
- katalogowa i uproszczona,
- niekatalogowa i uproszczona,
- niekatalogowa i szczegółowa.
To bardzo ważny moment w nauce kosztorysowania, bo pokazuje, że pozycję trzeba umieć opisać z więcej niż jednej strony.
Pozycje katalogowe
Pozycje katalogowe to takie, które bierzemy z istniejącej bazy katalogowej. Oznacza to, że korzystamy z wcześniej opracowanych pozycji, norm i nakładów, które ktoś już kiedyś przygotował i opisał.
W praktyce wygląda to tak, że kosztorysant sięga do katalogu i wybiera pozycję odpowiadającą danej robocie. Nie tworzy wszystkiego od zera, tylko korzysta z gotowej podstawy.
To bardzo wygodne, bo:
- oszczędza czas,
- porządkuje sposób kalkulacji,
- daje punkt odniesienia,
- opiera się na wcześniej opracowanych normach.
Można powiedzieć, że w takim przypadku część pracy została już wykonana wcześniej przez autora katalogu.
Co daje pozycja katalogowa?
Pozycja katalogowa daje kosztorysantowi pewne uporządkowanie. Skoro dana robota została już opisana w katalogu, to oznacza, że:
- ktoś określił jej nazwę,
- przypisał jej określone nakłady,
- zaproponował sposób rozumienia tej czynności,
- zbudował pewną podstawę do dalszej kalkulacji.
Dzięki temu nie trzeba od razu samodzielnie wymyślać całej konstrukcji pozycji.
To szczególnie przydatne dla osób uczących się kosztorysowania, bo katalog daje rodzaj gotowego punktu startowego.
Ale katalog nie zwalnia całkowicie z myślenia
To bardzo ważny wniosek z tej lekcji.
Choć pozycje katalogowe są wygodne, nie oznacza to, że zawsze można je bezrefleksyjnie przyjąć wprost. Wiele katalogów powstało wcześniej, w innych realiach technologicznych, organizacyjnych lub materiałowych. Dlatego czasem trzeba spojrzeć na katalog krytycznie.
W praktyce kosztorysant powinien zadać sobie pytania:
- czy ta pozycja naprawdę odpowiada mojej robocie,
- czy normy są adekwatne do współczesnych warunków,
- czy zakres czynności zgadza się z tym, co faktycznie trzeba wykonać,
- czy nie trzeba skorygować albo uzupełnić założeń.
Katalog pomaga, ale nie zastępuje zawodowego osądu kosztorysanta.
To bardzo ważne, bo początkujący często mają pokusę traktowania katalogu jak niepodważalnej odpowiedzi na wszystko. Tymczasem katalog jest narzędziem, a nie absolutem.
Jak to wygląda w programie?
W praktyce pracy z programem kosztorysowym pozycje katalogowe są zwykle dodawane właśnie jako pozycje z katalogu. Program pyta wtedy nie tylko o źródło pozycji, ale często również o sposób liczenia.
To pokazuje, że przy wstawianiu pozycji kosztorysant musi podjąć dwa rodzaje decyzji:
najpierw zdecydować, czy pozycja pochodzi z katalogu, a potem określić, czy będzie liczona szczegółowo, czy uproszczono.
To bardzo praktyczna umiejętność, bo w realnej pracy te wybory występują równolegle.
Pozycje niekatalogowe
Pozycje niekatalogowe to takie, które nie pochodzą z katalogu. Oznacza to, że kosztorysant nie znajduje dla danej roboty gotowej podstawy katalogowej albo świadomie rezygnuje z jej użycia.
Wtedy trzeba zbudować pozycję samodzielnie. Tego rodzaju pozycje nazywa się często kalkulacjami własnymi.
Może się tak dziać z dwóch głównych powodów.
Pierwszy jest prosty: w katalogach po prostu nie ma pozycji odpowiadającej danej robocie lub opłacie.
Drugi jest bardziej profesjonalny: kosztorysant uznaje, że katalogowa pozycja nie oddaje dobrze rzeczywistego sposobu wykonania robót i potrafi lepiej zbudować kalkulację samodzielnie.
To już oznacza wyższy poziom samodzielności i większe doświadczenie.
Kiedy pojawia się pozycja niekatalogowa?
Najczęściej wtedy, gdy mamy do czynienia z czymś, co:
- nie występuje w bazie katalogowej,
- ma charakter niestandardowy,
- dotyczy opłat lub usług zewnętrznych,
- wymaga indywidualnego podejścia,
- jest lepiej znane specjaliście niż autorowi katalogu.
To ważne, bo pokazuje, że kosztorysowanie nie polega wyłącznie na „wyszukiwaniu pozycji”. Czasem trzeba zbudować wycenę własnym rozumowaniem.
Przykład: wywóz i utylizacja gruzu
To bardzo dobry przykład pozycji niekatalogowej.
Jeśli trzeba ująć w kosztorysie opłatę za wywóz i utylizację gruzu, to często nie korzysta się z pozycji katalogowej opisującej ten koszt wprost. Zamiast tego opieramy się na informacjach uzyskanych od konkretnego podmiotu, na przykład przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej albo firmy odbierającej odpady.
Wtedy źródłem nie jest katalog, lecz:
- cennik usług,
- oferta zewnętrzna,
- stawka za kontener,
- stawka za metr sześcienny odpadu,
- warunki konkretnego dostawcy usługi.
Taka pozycja jest więc niekatalogowa, bo nie bierze się z gotowego katalogu robót.
Niekatalogowa i uproszczona
Bardzo często pozycje niekatalogowe mają jednocześnie charakter uproszczony. Dzieje się tak wtedy, gdy dostajemy gotową cenę za jednostkę i nie rozbijamy jej dalej na składniki.
Wracając do przykładu wywozu gruzu: jeśli ktoś podaje stawkę za jeden kontener albo za metr sześcienny, to mamy właśnie taką sytuację.
To oznacza, że pozycja jest:
- niekatalogowa, bo nie pochodzi z katalogu,
- uproszczona, bo operujemy gotową ceną jednostkową.
Takie połączenie jest bardzo częste w praktyce, zwłaszcza przy opłatach, usługach zewnętrznych i pozycjach o bardziej ryczałtowym charakterze.
Niekatalogowa i szczegółowa
Ale pozycja niekatalogowa nie musi być uproszczona. Może być również liczona szczegółowo.
Dzieje się tak wtedy, gdy kosztorysant sam buduje pełną kalkulację pozycji, określając jej składniki od podstaw. Innymi słowy, nie bierze ani gotowej pozycji z katalogu, ani gotowej ceny ryczałtowej, tylko sam ustala:
- robociznę,
- zużycie materiałów,
- potrzebny sprzęt,
- sposób wykonania,
- własne normy i założenia.
To już jest sytuacja bardziej zaawansowana, bo wymaga nie tylko znajomości programu, ale także bardzo dobrego rozumienia robót.
Kiedy ktoś potrafi zrobić kalkulację własną szczegółową?
Najczęściej wtedy, gdy dobrze zna daną branżę albo wyspecjalizował się w określonych robotach. Taka osoba nie musi polegać wyłącznie na katalogu, bo ma własną wiedzę o tym:
- jak faktycznie wykonuje się robotę,
- ile pracy to zajmuje,
- jakie materiały są potrzebne,
- jakie jest realne zużycie,
- jaki sprzęt trzeba uwzględnić.
To bardzo ważny etap rozwoju zawodowego kosztorysanta. Pokazuje przejście od korzystania z gotowych rozwiązań do samodzielnego budowania kalkulacji.
Im większe doświadczenie i specjalizacja, tym większa zdolność do tworzenia trafnych kalkulacji własnych.
Jak o tym myśleć w praktyce?
Najprościej przy każdej pozycji zadać sobie dwa pytania.
Pierwsze pytanie: skąd pochodzi ta pozycja?
Czy biorę ją z katalogu, czy tworzę ją samodzielnie?
Drugie pytanie: jak ją liczę?
Czy przyjmuję gotową cenę jednostkową, czy buduję ją szczegółowo z nakładów?
Dopiero po odpowiedzi na oba pytania wiadomo naprawdę, z jakim typem pozycji mamy do czynienia.
Co daje ten podział?
Ten podział uczy bardzo ważnej rzeczy: pozycja kosztorysowa to nie tylko nazwa i wartość. To także decyzja o źródle oraz sposobie kalkulacji.
Dzięki temu kosztorysant zaczyna rozumieć, że nie każda robota musi być wyceniana tak samo i nie każda musi pochodzić z tego samego rodzaju podstawy. Jedne pozycje można bezpiecznie oprzeć o katalog, inne trzeba zbudować samodzielnie. Jedne będą liczone szczegółowo, inne uproszczono.
To właśnie ta elastyczność i umiejętność doboru właściwej metody odróżnia świadome kosztorysowanie od mechanicznego klikania w programie.
Zapamiętaj
Pozycje kosztorysowe można dzielić nie tylko według sposobu liczenia, ale także według źródła ich pochodzenia.
Pozycje katalogowe:
- pochodzą z gotowych katalogów,
- dają punkt wyjścia do kalkulacji,
- wymagają jednak krytycznej oceny.
Pozycje niekatalogowe:
- są tworzone samodzielnie,
- wynikają z braku odpowiedniej podstawy katalogowej albo ze świadomego wyboru,
- mogą być zarówno uproszczone, jak i szczegółowe.
Podsumowanie
Ta lekcja pokazuje, że w kosztorysowaniu bardzo ważne jest rozróżnienie między pozycją katalogową a pozycją niekatalogową. Nie chodzi tu jeszcze o sposób liczenia, ale o to, skąd bierze się sama podstawa pozycji.
Pozycje katalogowe opierają się na gotowych katalogach i normach, co daje wygodę i porządek, ale nie zwalnia z myślenia. Pozycje niekatalogowe wymagają większej samodzielności, bo powstają jako kalkulacje własne — czasem uproszczone, a czasem bardzo szczegółowe.
To rozróżnienie jest kluczowe w praktyce, bo uczy, że kosztorysant nie tylko wybiera metodę liczenia, ale też świadomie decyduje, na jakiej podstawie buduje daną pozycję.