Cenniki w kosztorysowaniu — jak dobrać właściwe źródło wyceny
Kiedy w kosztorysowaniu pojawia się temat cenników, bardzo łatwo popełnić podstawowy błąd: potraktować wszystkie źródła cen tak samo. Tymczasem cenniki trzeba rozumieć dokładnie tak, jak wcześniej rozumieliśmy metody kalkulacji. Skoro mamy dwie metody liczenia, to mamy również dwa główne typy cenników.
To jest najważniejszy punkt wyjścia do tej lekcji.
Nie dobiera się cennika przypadkowo. Cennik musi być dopasowany do sposobu, w jaki liczona jest pozycja.
Jeśli liczysz pozycję uproszczoną, potrzebujesz jednego rodzaju źródła cen. Jeśli liczysz pozycję szczegółową, potrzebujesz zupełnie innego.
I właśnie tego nie wolno mieszać.
Dwa światy cenników
Najprościej można to ująć tak:
- dla kalkulacji uproszczonej szukasz gotowych cen robót,
- dla kalkulacji szczegółowej szukasz cen składników RMS oraz narzutów.
To rozróżnienie jest fundamentalne, bo program kosztorysowy działa zgodnie z logiką pozycji. Jeśli pozycja jest uproszczona, program szuka ceny jednostkowej gotowej roboty. Jeśli pozycja jest szczegółowa, program szuka cen robocizny, materiałów, sprzętu i wskaźników potrzebnych do zbudowania ceny od podstaw.
Najważniejsza zasada
W tej lekcji wybrzmiewa bardzo praktyczna reguła:
tak jak nie mylimy kalkulacji uproszczonej ze szczegółową, tak nie wolno mylić źródeł do ich wyceny.
To znaczy, że nie próbujemy wyceniać pozycji szczegółowej tak, jakby była pozycją uproszczoną, ani odwrotnie. Każda z tych metod ma własną logikę i własne narzędzia.
Jeżeli dobrze zrozumiesz tę zasadę, unikniesz wielu błędów już na samym początku pracy z programem i bazami cenowymi.
Cenniki do kalkulacji uproszczonej
W kalkulacji uproszczonej operujemy gotową ceną jednostkową roboty. Oznacza to, że nie rozbijamy pozycji na robociznę, materiał i sprzęt, tylko szukamy już wycenionej czynności.
To może być cena:
- za metr kwadratowy malowania,
- za metr bieżący określonego zakresu robót,
- za sztukę montażu,
- za element robót,
- a czasem nawet za cały obiekt lub jego większą część.
To właśnie dlatego cenniki do kalkulacji uproszczonej mogą występować na różnych poziomach „agregacji” ceny, czyli na różnym poziomie uogólnienia.
Najniższy poziom agregacji w uproszczeniu
Najbardziej podstawowy wariant to taki, w którym wyceniona zostaje konkretna czynność odpowiadająca mniej więcej pojedynczej pozycji katalogowej.
Czyli nie liczymy już osobno farby, robocizny i sprzętu, tylko od razu dostajemy cenę za daną robotę, na przykład za metr kwadratowy malowania.
To bardzo wygodne wtedy, gdy chcesz szybko wycenić konkretną pozycję i nie potrzebujesz rozbijać jej na szczegóły. W takim ujęciu gotowa cena jest najbliższa pojedynczej robocie.
To właśnie na tym poziomie pojawiają się cenniki jednostkowe pozycji, które pozwalają wyceniać konkretne roboty wprost jako pozycje uproszczone.
CJP — czyli cennik jednostkowy pozycji
W praktyce w tej grupie spotkasz skrót CJP, czyli cennik jednostkowy pozycji. To ważne pojęcie, bo oznacza właśnie cennik, w którym znajdziesz wycenione czynności odpowiadające pojedynczym pozycjom robót.
To dobry punkt wyjścia wtedy, gdy chcesz zachować dość wysoki poziom konkretu, ale nadal pracujesz metodą uproszczoną.
Taki cennik jest szczególnie przydatny wtedy, gdy:
- chcesz szybko oszacować pojedyncze roboty,
- nie budujesz pełnej kalkulacji szczegółowej,
- potrzebujesz gotowych cen dla pozycji uproszczonych,
- szukasz wyceny na poziomie podobnym do pozycji katalogowej, ale już z ceną.
Wyższy poziom agregacji: ceny asortymentów robót
Drugi poziom uproszczonego podejścia to ceny bardziej zagregowane. Nie chodzi już o pojedynczą czynność w stylu jednej pozycji katalogowej, ale raczej o większy element robót, przypominający fragment działu kosztorysu.
Tutaj cena staje się bardziej zbiorcza. Nie dotyczy jednej drobnej czynności, lecz pewnego zakresu robót ujętych razem. Tego typu źródła są bardzo przydatne wtedy, gdy potrzebujesz szybkiego oszacowania większego fragmentu inwestycji, a nie rozpisujesz wszystkiego pozycja po pozycji.
To podejście jest użyteczne zwłaszcza na wcześniejszych etapach szacowania albo wtedy, gdy potrzebujesz uchwycić poziom kosztów bardziej orientacyjnie.
Jeszcze wyżej: ceny obiektów
Najwyższy poziom agregacji to ceny odnoszące się już nie do pojedynczych pozycji czy działów robót, ale do całych obiektów albo ich bardzo dużych części.
Tutaj zamiast pytać:
- ile kosztuje metr malowania,
- ile kosztuje dana pozycja,
- ile kosztuje element robót,
zaczynasz pytać:
- ile kosztuje metr kwadratowy powierzchni użytkowej budynku,
- ile kosztuje określony typ obiektu w danej technologii,
- jaki jest rząd wielkości ceny dla całej inwestycji lub jej dużej części.
To bardzo przydatne przy szacunkach wstępnych, analizach inwestorskich i ocenie skali kosztów jeszcze zanim przejdzie się do dokładniejszego liczenia.
Jak myśleć o cennikach uproszczonych?
Najlepiej widzieć je jako różne poziomy gotowej odpowiedzi na pytanie „ile to kosztuje?”.
Na niższym poziomie dostajesz cenę za konkretną robotę. Na wyższym poziomie dostajesz cenę za większy fragment robót. Na najwyższym poziomie dostajesz orientacyjną cenę za obiekt lub jego znaczną część.
To wszystko nadal mieści się w logice kalkulacji uproszczonej, bo w każdym przypadku operujesz gotową ceną, a nie budujesz jej od podstaw z nakładów.
Cenniki do kalkulacji szczegółowej
Druga wielka grupa to cenniki dla kalkulacji szczegółowej. To właśnie one są szczególnie ważne w pracy z programem kosztorysowym, bo właśnie tam najczęściej korzysta się z katalogów, które dają nakłady i normy, ale nie dają cen.
To bardzo ważne do zrozumienia:
katalogi w kalkulacji szczegółowej mówią Ci:
- ile potrzeba robocizny,
- ile potrzeba materiałów,
- ile potrzeba sprzętu,
ale nie mówią:
- ile to wszystko kosztuje.
I właśnie tutaj potrzebne są osobne cenniki.
Cenniki RMS
W praktyce mówi się po prostu o cennikach RMS. To skrót od:
- R — robocizna,
- M — materiały,
- S — sprzęt.
Do tego dochodzą jeszcze wskaźniki narzutów, które również są potrzebne przy budowaniu pełnej kalkulacji szczegółowej.
To oznacza, że jeśli wstawiasz do kosztorysu pozycje katalogowe liczone szczegółowo, program potrzebuje źródła cen właśnie dla RMS-ów. Dopiero wtedy może przeliczyć nakłady z katalogu na wartość pieniężną.
Co robi program po podpięciu cennika RMS?
To bardzo ważny moment z praktycznego punktu widzenia.
Jeśli masz w kosztorysie pozycje szczegółowe i podłączysz cennik RMS, program zaczyna szukać w nim cen dla:
- robocizny,
- materiałów,
- sprzętu,
- odpowiednich wskaźników.
Czyli program nie szuka jednej gotowej ceny roboty. On szuka cen składników, z których dopiero zbuduje wartość pozycji.
To dokładnie odpowiada logice kalkulacji szczegółowej, w której cena jednostkowa nie jest dana z góry, lecz powstaje z analizy składowych.
A co jeśli kosztorys zawiera oba typy pozycji?
To bardzo praktyczna sytuacja i ta lekcja dobrze ją porządkuje.
Jeżeli w jednym kosztorysie masz:
- pozycje szczegółowe,
- oraz pozycje uproszczone,
to program może korzystać z różnych źródeł cen dla różnych typów pozycji.
Dla pozycji szczegółowych będzie szukał cen w cennikach RMS. Dla pozycji uproszczonych będzie szukał gotowych cen jednostkowych robót.
To oznacza, że trzeba umieć świadomie podłączać odpowiednie źródła i rozumieć, czego program właściwie szuka dla danej pozycji.
Dlaczego cenniki RMS są tak ważne?
Bo to właśnie one zamieniają katalogową informację o nakładach w realną wartość kosztorysową.
Bez nich masz tylko informację:
- ile pracy potrzeba,
- ile materiału potrzeba,
- ile sprzętu potrzeba.
Dopiero po przypisaniu cen do tych składników możesz uzyskać koszt pozycji.
Właśnie dlatego praca z katalogami i praca z cennikami to dwa uzupełniające się światy:
- katalog mówi co i ile,
- cennik mówi po ile.
Najczęstsze pytanie: czym różnią się źródła cenników RMS?
W materiale pojawia się bardzo praktyczne pytanie, które często zadają uczestnicy szkoleń: jaka jest główna różnica między popularnymi źródłami cenników RMS?
Najważniejsza różnica dotyczy przede wszystkim stawek robocizny.
I to jest sprawa bardzo istotna, bo właśnie stawka robocizny może mocno wpływać na końcowy wynik kosztorysu.
Dlaczego stawki robocizny mogą się różnić?
Bo różne wydawnictwa i źródła cenowe mogą opierać się na innych metodach zbierania danych.
W praktyce oznacza to, że jedna baza może opierać się bardziej na danych wynagrodzeniowych i statystycznych, a inna bardziej na notowaniach rynkowych wynikających z realnie zawieranych umów i praktyki kontraktowej.
To prowadzi do sytuacji, w której dla podobnego okresu możesz zobaczyć zauważalnie różne stawki robocizny w dwóch różnych źródłach.
I to nie musi oznaczać, że któreś źródło jest „złe”. To raczej oznacza, że opisują rynek z trochę innej perspektywy.
Co to oznacza dla kosztorysanta?
To oznacza, że nie wystarczy powiedzieć: „biorę dowolny cennik RMS”. Trzeba jeszcze rozumieć, z jakiego źródła korzystasz i jakie są konsekwencje tego wyboru.
Jeżeli jedno źródło pokazuje wyższe stawki robocizny, a drugie niższe, to końcowa wycena może się istotnie różnić. Dlatego wybór cennika nie jest technicznym drobiazgiem, tylko realnym elementem wpływającym na wynik kosztorysu.
W praktyce trzeba zwracać uwagę na:
- cel kosztorysu,
- realia kontraktu,
- oczekiwania strony zamawiającej,
- przyjęte źródło rozliczenia,
- zgodność z warunkami umowy.
Szczególnie ważne przy rozliczeniach
Ta różnica nabiera dużego znaczenia wtedy, gdy umowa wskazuje określone źródło cen do rozliczenia robót, zwłaszcza przy kosztorysach powykonawczych albo zamiennych.
W takiej sytuacji nie wybierasz już źródła dowolnie. Źródło cen staje się częścią reguł kontraktu.
To bardzo ważna lekcja praktyczna: kosztorysowanie nie odbywa się w próżni. Czasem najlepsze teoretycznie źródło nie będzie tym właściwym źródłem umownym.
Aktualność cenników ma znaczenie
W tej lekcji pojawia się też jeszcze jedna ważna informacja: cenniki są aktualizowane okresowo, a sposób ich udostępniania może się zmieniać.
To bardzo ważne, bo w kosztorysowaniu pracujesz na danych cenowych, które żyją razem z rynkiem. Nie wystarczy raz nauczyć się nazwy wydawnictwa. Trzeba jeszcze pilnować:
- z jakiego okresu pochodzą dane,
- czy cennik jest aktualny,
- w jakiej formie jest dostępny,
- czy odpowiada momentowi, dla którego sporządzasz kalkulację.
Cennik bez odniesienia do czasu może prowadzić do błędnej wyceny, nawet jeśli sam typ źródła został dobrany poprawnie.
Jak najprościej zapamiętać cały temat?
Najlepiej tak:
Jeżeli liczysz uproszczono, szukasz gotowych cen robót. Jeżeli liczysz szczegółowo, szukasz cen RMS i narzutów.
A potem dopiero zastanawiasz się, z którego konkretnego wydawnictwa lub źródła chcesz skorzystać.
To naprawdę najważniejszy porządek myślenia.
Zapamiętaj
W pracy z cennikami najpierw ustalasz: jak liczona jest pozycja.
Dopiero później wybierasz: jakie źródło cen będzie do niej właściwe.
Czyli:
- pozycja uproszczona = gotowa cena jednostkowa roboty,
- pozycja szczegółowa = ceny robocizny, materiałów, sprzętu i narzutów.
Jeśli pomylisz te dwa światy, program albo nie wyceni pozycji poprawnie, albo wynik nie będzie logicznie spójny z metodą kalkulacji.
Podsumowanie
Cenniki w kosztorysowaniu trzeba podzielić zgodnie z metodami kalkulacji. Dla kalkulacji uproszczonej służą źródła zawierające gotowe ceny robót — od poziomu pojedynczych pozycji, przez większe asortymenty robót, aż po ceny całych obiektów. Dla kalkulacji szczegółowej potrzebne są cenniki RMS, które dostarczają cen robocizny, materiałów, sprzętu i narzutów.
Najważniejsze jest to, żeby tych dwóch porządków nie mieszać. Katalogi i nakłady to jedno, a źródła cen to drugie. Dopiero właściwe połączenie metody kalkulacji z odpowiednim typem cennika pozwala uzyskać spójny, wiarygodny i technicznie poprawny kosztorys.